Inwentaryzacja

Już jest.
Pierwsza ciążowa inwentaryzacja stanu posiadania Zo. Nie liczę sprzętów w stylu wózek itp. Na razie skupiłam się tylko na typowo babskim zagadnieniu, a więc ciuchy. Przez cały proces liczenia i spisywania towarzyszył mi czarny diaboł, który w końcu padł znudzony.
 
Wydaje się, że jest nieźle, ubrania na 0-3 miesiące mam ogarnięte, chyba. Myślę, że spokojnie mogę zacząć gromadzić większe rozmiary (zaczynając od 68). Nie byłabym sobą gdybym wszystkiego nie spisała. Na zielono zaznaczyłam co moim zdaniem jest już w ilości wystarczającej.
Do kupienia zostają skarpetki i rękawiczki niedrapki(?).
              
1 kombinezon polarowy w rozmiarze 68
7 śpiworków - 2 z polarem w środku, 5 bawełnianych (z rękawami).
5 czapeczek
Wniosek nr 1: Zo na wstępie ma lepszą garderobę niż ja;)
Wniosek nr 2: Motywem przewodnim zośkowej garderoby mimochodem zostały króliki.
Teraz, jeśli pozwolicie, czas na sesję pytań do doświadczonych mam/niań/osób które się na tym znają. Będę bardzo wdzięczna za wszelkie odpowiedzi, a przy okazji przepraszam, za poziom moich wątpliwości - jak już nie raz pisałam jestem nowa w "branży" i dopiero nabieram jakiegokolwiek pojęcia o tym wszystkim. Jako usprawiedliwienie dodam jeszcze, że nigdy nie miałam do czynienia z ubrankami dzieciowymi, nawet takimi dla lalek bobasów - zawsze wybierałam klocki lego;)

1. Ubranek w rozmiarach 56-62 wystarczy czy może jeszcze coś dokupić?
2. Jakich ubranek nigdy nie jest za wiele w każdym rozmiarze?
3. Czy taki śpiwór jak na pierwszym zdjęciu (różowe coś w prawym dolnym rogu) nadaje się na wyjście ze szpitala? Zakładam, że rodzę w kwietniu, więc pod śpiwór pójdzie body i skarpetki, a na ramiona np. bluza. 
4. Sukienka dla niemowlaka, jak na poniższym zdjęciu, co pod nią? Body i pół śpiochy? Rajtuzy? Co noszą noworodki pod kiecką?! Bynajmniej nie chodzi o kwestie "modową" tylko co by było ciepło w nogi:)
5. Co polecacie do prania ubrań niemowlaków?
6. W czym śpią niemowlaki? W bodziakach? Czy może jak nazwa wskazuje śpiochach? Czy może w tych śpiworkach bawełnianych, które mają rękawki? Ja obstawiam śpiworki, zwłaszcza na wiosnę/jesień.

Na koniec mojego marnego popisu braku wiedzy o dzieciach i ich garderobie chciałabym się pochwalić pierwszą zabawką w wyprawce, a mianowicie kostką Burr, którą wygrałam w konkursie mikołajkowym organizowanym przez Pozytywne Rodzicielstwo. Kostka została już przetestowana przez mojego siostrzeńca - jest pyszna!:)

Udostępnij ten post

17 komentarzy :

  1. Kochana ja odpowiem Ci tak:
    1. 56 jak najmniej, ale na 62 dokup jeszcze po jednej sztuce wszystakiego poza sukienkami, bo wierz mi będziesz ja stroic tylko na wyjścia do rodziny.
    2. U nas nigdy nie za wiele: body, spodnie, rajty i skarpetki.
    3. Śpiwora nie zapniesz w nosidle, q bez nosidla cię nie wypuszczą. Najlepiej założyć body i na to pajacyk i jakiś cienki kombinezon.
    4. Body, rajty albo getry +skary- my to ładujemy pod kiece.
    5. Byłam bardzo zadowolona z żelu do prania dzidziuś albo jelp. Ja tam i tak piore w normalnym proszku i płynie tylko płuczę dwa razy.
    6. Maniura śpi jak jest zimno body i na to pajacyk lub body, spodnie i skary, a jak jest ciepło to w rampersach. Może być bodziak i śpiochy, albo kaftanik + śpiochy i spoko można dać śpiwór - o ile będzie Ci chciała w tym spać, bo u nas nie przeszło ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry sposób kompilacji ;)
    jeśli mogę doradzić:
    1. ogólnie mieć więcej na 62 niż 56 - nawet nie wiesz kiedy z 56 wyrośnie: więcej bodziaków z długim; do tego tyle samo koszulek - przydadzą się do śpiochów; dokupiłabym jeszcze ze 2 pajace i conajmniej 2 spodenki na 62 - dzieciak naprawdę mocno się brudzi na początku. Ale faktem jest, że na początku najbardziej lubiłam pajace - bo chyba najłatwiej się zakłada, a wiadomo ile stresu kosztują pierwsze przebierania ;)
    2. Bodziaków i spodenek - tego nigdy za wiele, a razem komponują się idealnie.
    3. co do śpiwora - to nie jestem przekonana, bo przecież będzie wracać w foteliku samochodowym, wiec możecie mieć problem z zapięciem w kroku w tymże foteliku. Im mniej stresu tym lepiej ;) Obstawiałym ubrać w body + spodenki + ewentualnie pajaca i jak chłodno to czymś przykryć.
    4. Wg mnie kiecki dla dzieci jeszcze niechodzących są meganiepraktyczne - podwijają się, dzieciakowi może być niewygodnie, a uroku i tak z tego nie ma aż takiego. Sama zobaczysz. Ja kiedyś dawałam bodziak i chyba zwykłe spodenki coby nie było za ciasno. Ale ogólnie wszelkie kiecki były praktycznie nieużywane.
    5. pranie w proszku dziecięcym - u nas Lovela.
    6. Nasza spała na początku w rożku ubrana lekko; potem gdy wyrosła w pajacu lub śpioch+koszulka - też kwietniowa była więc było ciepło. Z rożkiem to fajne, ze łatwo z niego dziecia wyciągnąć jak narobi 5 raz w pieluchę w ciągu nocy ;) Potem na jesień miała śpiworek.

    Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam ;)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też najpierw usypialiśmy małą w rożku a koło 6 miesięcy przerzuciliśmy się na śpiworek.
      Co do reszty się zgadzam z obiema mamusiami. Nic więcej chyba dodować nie trzeba :)

      Usuń
  3. 1. Jeśli rodzisz w kwietniu, to kilka bodziaków z długim rękawem możesz dokupić - są fajną bazą pod koszulki z krótkim rękawem, pod sukienieczki i po prostu jako bielizna po domu. Dokupiłabym też pajacyków, kaftaników, śpioszków 56 - idzie tego na początku kilka sztuk dziennie - ulewanie, wyciekające kupki...
    2. Zdecydowanie nigdy za wiele bodziaków (w zależności od pory roku z długim, lub z krótkim rękawkiem) i wg mnie również pajacyków. Śpiochy i kaftaniki przydają się tylko na samym początku, jak się jeszcze boisz tego małego ciałka przebierać, no i wygodnie ściągać śpiochy do przewijania 10 razy na dobę ;)
    3. ten śpiwór to bardziej do spania. W fotelik samochodowy takiego nie zapniesz :)
    4. Pod sukienkę body z długim rękawkiem i rajtki :)
    5. Ja piorę ubrania w Didziusiu - i Zocha i Stach nie mieli z nim problemów. Pachnie b. delikatnie.
    6. Najwygodniejsze do spania na samym początku są śpiochy+kaftanik (w nocy będziesz po kilka razy przewijać, wtedy musisz tylko rozpiąć śpiochy w kroku i gotowe), a później pajacyki. Nic ię nie podwija, nie zawija, wszędzie dziecku ciepło. No i na to śpiworki - wystarczą takie bez rękawków, na rączkach będą już rękawki pajacyka.

    Ważne rzeczy:
    - na początek jak najmniej ciuszków zakładanych przez głowę bo maluch tego nie lubi,
    - śpiochy i pajace są lepsze jeśli mają guziki, tzn napy w kroku - nie trzeba ich ściągać, żeby przewinąć.
    - u mnie nie sprawdzały się wszelkie ubranka w małych rozmiarach, które miały zapięcie z tyłu - ciężko szarpać takim małym człowieczkiem, zeby zapinać mu guziki na karku...

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne pytania i świetne odpowiedzi. Ja jeszcze kompletnie zielona w temacie, inwentaryzacji nie mam z czego zrobić, a rodzę ledwie miesiąc później. Czyli chyba czas się zacząć rozglądać. ;) Tak czy siak dziękuję za post i za podpowiedzi mam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, zajrzyj do mojego pierwszego postu z pełną listą wyprawkową ;)

    Sprawdzone na dwójce!

    Generalnie jak najwięcej pajacyków! Nie ma nic wygodniejszego. I minimum kilka na 56 - dla mnie nie było nic gorszego niż niemowlak gubiący nogi w za dużych nogawkach i dokupowałam na gwałt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojej strony:

      1. Zapomnij o kaftanikach (marszczą się na pleckach), body też na początek średnio (wkładanie ubranek przez głowę przy pierwszym dziecku to wyzwanie). Najlepsze są pajacyki odpinane od dołu do góry.

      2. Pajacyków

      3. Śpiworek jak dla mnie służy do spania w łóżeczku, ewentualnie na spacer w gondoli. Jeżeli będziesz wracała wózkiem (nie autem z fotelikiem) to ujdzie ;) ale jakieś spodenki pod spód powinny być.

      Osobiście postawiłabym na body z krótkim/długim rękawem i polarowy pajac i koc. Ilość warstw zależna oczywiście od pogody (w kwietniu może być upalnie albo mroźno).

      4. Body i rajstopki

      5. Używamy żelu do prania Jelp i płynu do płukania Lovela (z płynem wszystko bardziej miękkie).

      6. U nas na początku pajacyk + rożek (bez usztywnienia), potem pajacyk i śpiworek (taki z ociepliną, zresztą są różne grubości na rożne pory roku).

      Jakby co to pytaj śmiało!

      Usuń
  6. Co do ubrań dostałaś już super wskazówki. Ważne aby ubranka nie krępowały maleństwa i na początek również polecam odpinane na całej długości dla wygody mamusi :-)
    Do prania stosuję płyn Dzidziuś i sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany dziewczyny - bardzo Wam dziękuję za wszystkie rady i wskazówki, na prawdę bardzo mi pomogłyście:) Mam już zdecydowanie większą jasność co dokupywać, w jakich rozmiarach i konfiguracjach.
    Kompletnie nie pomyślałam o tym, że przecież śpiworek do nosidełka to odpada i byłby psikus!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam pajacyki, mega wygodne, to właśnie w nich kładę spać mojego Bąbla. Od trzeciego miesiąca wymieniłam przykrywanie kocykiem na zapięcie w śpiworku, bo zaczął tak fikać i nauczył się zakładać sobie kocyk na głowę ;)
    Do momentu, aż odpadnie kikutek pępowiny polecam pajace i śpiochy właśnie. Śpiochy są super, żałuję, że miałam tylko 1 parę..
    Oczywiście bodów nigdy dość, pajacyków i ubranek szczególnie na górną część ciała, bo jak małe, to zdarza się ulewać, a jak starsze, to ślinić, więc Zośce nie byłoby miło pomykać w mokrym ubranku ;)
    To tyle z mojej strony, starałam się nie powtarzać z wcześniejszymi komentarzami ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam na bloga pod inną nazwą. Wciąż ten sam blog ale może na ten adres co masz możesz nie wejść, chociaż pewnie przekieruje na nową stronę, w sumie nic nie szkodzi napisać. Także informuje o zmianie
    http://czekamynacud.blog.pl/
    Buziaki ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Pani Fanaberio miałam dokładnie taki sam arkusz w excelu;) chyba jedynaczki tak mają, że muszą sobie wszystko zapisywać a i tak wszystko później na bieżąco się weryfikuje i też miałam mnóstwo pytań o to w czym śpią noworodki: mój synek od początku spi w śpiochach a bodziaki to strój dzienny;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam 1 śpiworek, w pewnym rozmiarze miałam 2. Młody zimą (ok. 17 stopni w pokoju) spał w body, śpiochu i śpiworku, latem - w śpiochu z krótkim rękawem i krótkimi nogawkami bez skarpet na naszej wyspie i na golasa (w pieluszce) w Pl. Co do rozmiarów to absolutnie niczego nie da się przewidzieć. Może się okazać, że 56 starczy na 2 tygodnie, a może, jak w naszym przypadku, że zanim w ogóle wejdzie się w 56, trzeba zaliczyc48, którego ja na przykład nie miałam wcale ;) a kaftaniki planujesz? Takie koszuleczki na zakładkę? Ja pierwsze 2 tyg trzymałam w tym Stworka, bo odchylałam te poły, żeby powietrze do pępka dochodziło.

    OdpowiedzUsuń
  12. 1. Lepiej 62 - jeśli będą za duże możesz np. załozyc skarpetki, żeby lepiej leżały na nózkach. Z 56 szybko wyrośnie.
    2. Na początek najwygodniejsze są pajace i śpiochy rozpinane u dołu. NIc co jest wkładane przez głowę - poczatki są cieżkei, po co sobie dokładać pracy. U nas teraz dominują body na długi rękaw i najróżniejsze spodenki.
    3. A czy on jest dostosowany do fotelika (czy ma dziurkę na pasy)? W zależności od pogody, ale lepiej jakiś pajac, na to bluza z kapturkiem i spodenki. Jak będzie cieplej to może np. bodziak zamiast pajaca. No i czapeczka;)
    4.Jestem mamą chłopca to się nie wypowiem:)
    5.Płyn do prania ubranek dziecięcych - np. Lovela
    6.Mielismy śpiworki do spania, ale najlepiej sprawdziły się na poczatku pajace i śpiochy rozpinane u dołu - najwygodniej się przebiera:)

    Korzystając z okazji zapraszam Cię na rozdanie:)
    http://inspiracjeonline.pl/rozdanie-dla-kobiet-w-ciazy-i-mam/

    OdpowiedzUsuń
  13. ubrania te najmniejsze szybko się zmnają;)
    dziecie szybko rośnie;)
    do spania najlepszy pajacyk:)
    a sukienki...body i rajtopy;)
    czego nigdy za wiele? bodziaków:) u Nas długo służyły i mieliśmy ich na pęczki;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dokładna kobieta musi być z Ciebie;) Na początku dziecko moim zdaniem nie potrzebuje tak dużo, ale wiadomo - zawsze kupi się więcej niż potrzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam generalnie świra na punkcie robienia wszelakich list;)
      A co do ubranek samych w sobie to jako, że Zosia się pośpieszyła to rozmiar 56 służył nam przez 3 miesiące, bo tyle zajęło jej dorośnięcie i wyrośnięcie z części 56:)

      Usuń

Pani Fanaberia - blog parentingowy z przymrużeniem oka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka